2 CZERWCA 2013 IX niedziela zwykła
środa, 29 maja 2013
sobota, 25 maja 2013
Pięć powodów, dla których warto praktykować uwielbienie
Autor: ks. dr Mirosław Cholewa
Uwielbienie zawiera w sobie wielką moc
Zobrazuję to następującym wydarzeniem, jakie miało miejsce kilka lat temu w Rwandzie podczas wojny domowej. Do pewnej wioski dotarła wiadomość, że zbliżają się żołnierze z wrogiego plemienia, aby wymordować mieszkańców. Przerażeni ludzie przybiegli do proboszcza z pytaniem, co mają robić, bo nie uda się im już uciec przed zabójcami, którzy są zbyt blisko. Ksiądz powiedział, aby wszyscy zgromadzili się na Eucharystię w kościele. Sam kościół nie dawał azylu w czasie tej okrutnej wojny i nie zabezpieczał przed atakiem uzbrojonych przeciwników, były przypadki, że wymordowano ludzi zgromadzonych w świątyni.
Wierni, którzy przyszli na tę Mszę św., mieli świadomość, że może to być ich ostatnia Eucharystia na tej ziemi. Normalnie w Afryce czarni ludzie z wielkim zaangażowaniem uczestniczą w liturgii, wyraża się to w oklaskach, tańcu, uwielbieniu, śpiewach podejmowanych z wielkim dynamizmem. Tym razem zaangażowanie wiernych było jeszcze większe, gdyż mieli świadomość, że za chwilę mogą zostać zabici. Po pewnym czasie przybyli do wioski uzbrojeni w karabiny zabójcy i wtargnęli do kościoła. Stanęli w progu oniemiali, kiedy zobaczyli wewnątrz świątyni prawdziwe święto. Po chwili, gdy ochłonęli, niektórzy z napastników chcieli strzelać do modlących się ludzi, lecz inni pragnęli dalej oglądać to świętowanie i obie grupy zaczęły się spierać między sobą.
Eucharystia trwała dalej, ale przecież nawet najdłuższa Msza św. kiedyś musi się skończyć. I tak było również w tym przypadku. Kiedy dobiegła ona już do końca, proboszcz zarządził wystawienie Najświętszego Sakramentu i dalsze uwielbienie jako adorację. Po kilku godzinach napastnicy odeszli z wioski, nikomu nie wyrządzając krzywdy.
Uwielbienie otwiera nas na Ducha Świętego
W Dziejach Apostolskich (16,16-40) mamy opis uwięzienia w Filippi Pawła i Sylasa. Gdy Apostoł Paweł dokonał skutecznego egzorcyzmu nad opętaną niewolnicą, jej właściciele oskarżyli go o sianie niepokoju w mieście oraz głoszenie złych obyczajów. Na skutek tego oskarżenia, zarządcy miasta kazali obedrzeć z szat Pawła i Sylasa, po czym sieczono ich rózgami, a na końcu wtrącono do więzienia. Ponieważ przykazano strażnikowi więzienia, by dobrze ich pilnował, ten wtrącił ich do wewnętrznego lochu i, aby uniemożliwić im ucieczkę, zakuł ich nogi w dyby.
Nie była to ani miła, ani bezpieczna okoliczność znaleźć się ciężko pobitym w więzieniu. Jednak obaj uwięzieni nie tracili ducha, nie narzekali, nie mieli pretensji do Boga, że są w takiej sytuacji, wręcz przeciwnie modlili się, uwielbiając Boga i śpiewając Mu hymny. Była to tak niezwykła reakcja, że pozostali więźniowie ze zdumieniem się im przysłuchiwali, gdyż zazwyczaj w tym miejscu słyszano jęki bólu, krzyki pretensji, kłótnie i wyrazy rozgoryczenia.
Podczas uwielbienia zanoszonego przez Apostołów nagle powstało silne trzęsienie ziemi, tak że zachwiały się fundamenty więzienia. Natychmiast otwarły się wszystkie drzwi i ze wszystkich opadły kajdany (Dz 16,26). Strażnik więzienny głęboko poruszony tymi wydarzeniami przypadł do nóg Apostołów i prosił o słowo zbawienia, które zostało mu ogłoszone, po czym przyjął chrzest wraz z całym domem.
Paweł i Sylas zostali oficjalnie uwolnieni przez władze miasta i mogli swobodnie odejść. Całe zdarzenie można interpretować jako kolejne zesłanie Ducha Świętego, jakie miało miejsce dzięki modlitwie uwielbienia uwięzionych Apostołów. Tak, by uwielbienie „prowokowało” Ducha Świętego do działania.
Uwielbienie jest potężną bronią do walki ze złym duchem
Zły duch nie lubi atmosfery modlitwy i uwielbienia, bardzo źle się w niej czuje, dlatego będzie próbował nakłaniać każdego człowieka do tego, by złorzeczył Bogu i ludziom. Klasycznym przykładem jest tu biblijny Hiob, który został dotknięty przez różne nieszczęścia, ale nie dał się sprowokować i nie złorzeczył Bogu: „Bóg dał i Bóg zabrał, niech Jego imię będzie błogosławione”.
Podobnie i nas zły duch będzie nękał różnymi niedogodnościami, niewygodami i drobnymi przeciwnościami, byśmy przeklinali i złorzeczyli. Pewnie każdy z nas miał takie sytuacje, gdy bardzo się śpieszył, a coś stanęło mu na przeszkodzie. Dobrze jest w tym momencie nie poddawać się zniecierpliwieniu i uwielbiać Boga. Jeśli faktycznie była to sprawa złego ducha, odstąpi on od swego działania, gdy zobaczy, że nie może „dopiąć” swego. Podobnie zły będzie także próbował zatrzymać nas przed działaniem apostolskim, dotykając nas jakąś niedogodnością lub stawiając przeszkody na naszej drodze, ważne jest wówczas zdecydowanie w naszym działaniu, wytrwałość i czysta intencja „na chwałę Boga”.
Także egzorcyści potwierdzają, że w czasie podejmowanych przez nich modlitw bardzo mocno reaguje zły duch na uwielbienie. Znane są konkretne sytuacje, gdy demon manifestował swoją bezsilność i wściekłość w czasie prowadzonej przez egzorcystów modlitwy językami.
Uwielbienie rozpala w nas wiarę
W naszej codzienności grozi nam czysto naturalne spojrzenie, iż to, co się z nami i wokół nas dzieje, będziemy przypisywali jedynie sobie. Grozi nam wówczas, że będzie wzrastać w nas pretensjonalność albo pycha. Pretensje będą w nas rosły wówczas, gdy coś będzie się działo nie po naszej myśli. Natomiast pycha wówczas, gdy towarzyszyć nam będzie pomyślność. Temu zapobiega dziękczynienie i uwielbienie, w którym wyznajemy, że Bóg jest Panem naszego życia, zarówno w pomyślności, jak i w przeciwnościach. Taka modlitwa wyostrza spojrzenie wiary na naszą codzienność. Nie będziemy wtedy przypisywać dobra wyłącznie sobie, lecz uznamy je za dzieło Boże. Podobnie w trudnościach uznamy, że Pan jest pośród nas i wspiera nas, byśmy mogli przejść nawet przez ciemną dolinę.
Bardzo wskazane jest korzystanie z doświadczenia św. Ignacego Loyoli, mistrza życia duchowego. Proponuje on, by codzienny rachunek sumienia rozpoczynać od dziękczynienia i uwielbienia. Oznacza to wyznanie wiary, że Pan Bóg jest obecny w moim życiu, że On udziela się mi i udziela mi swoich, konkretnych darów.
Uwielbiać będziemy Boga w niebie
Przez kilka ostatnich lat wychowawcy i wykładowcy naszego seminarium byli zapraszani po Bożym Narodzeniu przez ojców bazylianów „na kutię” – tradycyjną ukraińską potrawę świąteczną. Ale zanim nastąpiła wieczerza i czas degustacji różnych smakołyków (np. pierogów), szliśmy do cerkwi, by wspólnie się modlić.
Jednego roku był śpiewany piękny akatyst ku czci Matki Bożej, a w nim znajdowała się zwrotka, której treść przypominała nam, że „Herod nie mógł wejść do nieba, bo nie nauczył się śpiewać Alleluja”. W niebie nie będziemy niczego innego robili, tylko śpiewali Alleluja, tzn. będziemy wielbili Boga. Potrzeba więc, byśmy nauczyli się uwielbiać Boga już tu, na ziemi, by móc robić to także później w niebie.
Nie chodzi tu tylko o uwielbienie płynące jedynie ustami, lecz o wielbienie Go całym naszym życiem, by to, co myślimy, mówimy i robimy, było na większą chwałę Boga. Gdy takie będzie nasze podejście do życia, z całą pewnością najlepiej przygotujemy się do udziału w radościach nieba.
Ks. dr Mirosław Cholewa
Ks. dr Mirosław Cholewa jest członkiem Komisji Teologicznej KZK, redaktorem naczelnym kwartalnika Pastores, proboszczem parafii w Magdalence, asystentem kościelnym Odnowy w Duchu Świętym Archidiecezji Warszawskiej, należy do Rady Programowej „Zeszytów Odnowy”.
Artykuł pochodzi z Zeszytów Odnowy w Duchu Świętym 3 (84)/2006 oraz książki "Prowadzenie spotkania modlitewnego".
czwartek, 23 maja 2013
spotkanie czwartkowe 23 maj
26 MAJA 2013
Niedziela Trójcy Przenajświętszej
(J 16,12-15)
Jezus powiedział swoim uczniom: Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.
Jezus powiedział swoim uczniom: Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.
Propozycje
medytacji puncta
a) Na początku medytacji warto odnaleźć
się w Bożej obecności. Dobrze jest uświadomić sobie, że modlitwa jest czasem
poświęconym Panu Bogu. Jest świętą przestrzenią, w której Stwórca spotyka się
ze mną. W związku z tym mogę zostawić na boku wszystkie zbędne troski, to co
mnie absorbuje, co zbyt mocno przykuwa moją uwagę i utrudnia skoncentrowanie
się na Panu Bogu. Wzbudzę intencję, która będzie wyrażała pragnienie zwrócenia
moich myśli, uczuć, mojego serca, rozumu i woli na to wyjątkowe spotkanie.
c) Prośba o owoc medytacji: Prosić o to czego chcę i pragnę (CD 48) Tutaj prosić o dar zawierzenia Bogu
Punct 1. Teraz znieść nie możecie
Jezus mówi swoim uczniom, że jeszcze wiele ma im do powiedzenia. Oznajmia równocześnie, że w tym momencie uczniowie nie są w stanie przyjąć więcej. Można zatem zadać pytanie: jakie są te rzeczy, których uczniowie nie są w stanie znieść? Aby na nie odpowiedzieć, trzeba zastanowić się nad tym, w jakim momencie swojego ziemskiego życia Chrystus wypowiada te słowa. Otóż, czyni to na niedługo przed swoją męczeńską śmiercią i zmartwychwstaniem. Zatem najważniejsze wydarzenia w historii ludzkości mają się jeszcze dokonać. I to ich przeżycie ma doprowadzić uczniów do zrozumienia tajemnicy rzeczywistości. Czy próbuje zawierzyć Chrystusowi w Jego prowadzeniu? Czy ufam w jego słowa? Czy nie buntuje się bez potrzeby?
Punct 2. Przyjdzie On, Duch Prawdy
Punct 3. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje
Od Świętego Augustyna nauka Kościoła została bardzo wzbogacona o sposób
dociekania tego, czym jest Trójca Święta. Otóż, Święty ten miał wizję chłopca,
który wykopawszy dołek na plaży, usiłował przelać morze do owego dołka.
Zapytany o to, co robi, odpowiedział metaforycznie, że prędzej przeleje morze
do tego dołka niż jego współrozmówca zgłębi tajemnicę Trójcy.Na pewno można, a nawet należy rozważać tajemnicę Trójcy Świętej, ale nie liczmy na to, że poznamy ją do końca. Pewne rzeczy możemy stwierdzić. Np. to iż wszystko, co ma Ojciec jest Chrystusa, tzn. między osobami Trójcy Świętej występuje jedność, którą można by nazwać doskonałą. Zapytajmy siebie, co dla nas oznacza wyrażenie Trójca Święta i jak to się przekłada na nasze życie? Zapytajmy się wreszcie, czy dążymy w naszym życiu do jedności?
Rozmowa końcowa. Porozmawiaj z Jezusem jak z przyjacielem, o tym co przyniosła ta medytacja.
Modlitwa na zakończenie:
Duszo Chrystusowa, uświęć mnie.
Ciało Chrystusowe, zbaw mnie,
Krwi Chrystusowa, napój mnie.
Wodo z boku Chrystusowego, obmyj mnie.
Męko Chrystusowa, pokrzep mnie.
O dobry Jezu, wysłuchaj mnie.
W ranach swoich ukryj mnie.
Nie dopuść mi oddalić się od Ciebie.
Od złego ducha broń mnie.
W godzinę śmierci wezwij mnie.
I każ mi przyjść do siebie,
Abym z świętymi Twymi chwalił Cię,
Na wieki wieków. Amen.
Michał Karnawalski SJ
poniedziałek, 20 maja 2013
czwartek, 16 maja 2013
czwartkowe spotkanie 15 maj
19 MAJA 2013
Niedziela Zesłania Ducha Świętego
J 20,19-23)
Wieczorem w dniu Zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.
Wieczorem w dniu Zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.
Wieczorem w dniu Zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok.
Jezus ukazuje się uczniom zaraz po swoim zmartwychwstaniu relacjonuje ewangelista. Pomimo zamkniętych drzwi Jezus spotyka się ze swoimi przyjaciółmi. Staje wobec nich ze słowem pełnym pokoju i nadziei a następnie pokazuje rany jakie pozostały po męce i śmierci. Oto przesłanie Zmartwychwstałego: pokój zrodzony w cierpieniu. Nie byłoby zmartwychwstania gdyby nie było wcześniej śmierci, a pokój którym obdarza swych uczniów ma swoją wartość jedynie w jego śmierci i zmartwychwstaniu. Pierwszym darem zmartwychwstałego Pana jest więc pokój, który całkowicie przekracza wszelki lęk i obawę.
Popatrz na siebie, jak często siedzisz zamknięty przed światem, drugim człowiekiem, samym sobą. Różne są sposoby zamykania się przed światem, który jakże często wydaje się być wrogi. Jezus nie otworzył drzwi, a mógł to zrobić. Wydaje się, że chciał obdarzyć uczniów najpierw pokojem, aby ci, sami chcieli i mogli otworzyć drzwi, które zamknęli w godzinie niepewności i trwogi przed światem.
Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.
Uczniowi zdają się milczeć, nie dyskutują z Jezusem. Nie dopytują o szczegóły. Kolejnym darem ofiarowanym uczniom jest sam Duch Święty. Wraz z Duchem uczniowie otrzymują następnie trzeci dar, władzę odpuszczania grzechów.
Na różne sposoby interpretuje się stwierdzenie Jana, który używa tajemniczego sformułowania: „tchnął na nich”. Odnosząc to wydarzenie do opisu stworzenia człowieka w raju, kiedy to Bóg „tchnął” w Edenie Ducha dzięki któremu pierwszy człowiek Adam „ożył” i stał się duszą żyjącą (Rdz 2, 4-7) odkrywamy, że Wieczernik jest miejscem ponownego nowego stworzenia, staje się nowym Edenem. Chrystus zmartwychwstał, a poprzez Ducha również uczniowie muszą przebudzić się ze „snu” niepewności i poczucia zagubienia, wieczernik jest ich pierwszym zmartwychwstaniem, to co było minęło, w wieczerniku wszystko staje się nowe.
Popatrz na siebie, na swoje życie, czy jesteś gotów świadczyć na rzecz Zmartwychwstałego? Odpuszczać grzechy w sensie ogólnym (szerokim) oznacza posługę jednania ludzi z Bogiem. Odpuszczając grzechy uczniowie będą głosić miłość Bożą, która wyraża się w przebaczeniu. Drzwi muszą zostać otworzone, aby miłość mogła się rozlać na świat.
Czy jesteś gotowy przyjąć Ducha? Stare responsorium Jutrzni Zesłania Ducha Świętego wyraża piękną myśl: Przybył Boski ogień, który nie pali, lecz oświeca, nie niszczy, ale lśni; znalazł serca uczniów jak czyste naczynia i rozdał charyzmatów dary.
Pytaj się w modlitwie, czy jesteś gotów otworzyć się na działanie Ducha?
Na koniec modlitwy: Dziękuj Bogu za otrzymane łaski.
piątek, 10 maja 2013
Zapraszam na spotkanie z prof. dr hab
Jerzym R. NOWAKIEM
które odbędzie się w najbliższą n i e d z i e l
ę (12.05) w Auli Ośrodka
Rekolekcyjnego OO . Karmelitów (ul.Karmelicka 22
) w Wadowicach o godz.16 : 00.
Temat : "Polska i zagrożenia polskości
"
Spotkanie autorskie a więc będzie można nabyć ksiązki
Autora -
- wraz z dedykacją .
ZAPRASZAM !
Krzysztof Pływacz
Zachęcamy wszystkich do uczestnictwa w tym już XVIII Ogólnopolskim Czuwaniu Odnowy w Duchu Świętym na Jasnej Górze.
18 maja 2013 r. (sobota) Dzień otwarty – bez konieczności zgłoszenia – Jasna Góra
Program:
9:30 – Modlitwa, powitanie, zawiązanie wspólnoty, przedstawienie gości
10:15 – Konferencja I: Nawrócicie się a weźmiecie w darze Ducha Świętego (Dz 2,38) – Lázaro Praxedes de Oliveira – świadectwa
12:00 – Anioł Pański – Abp Wacław Depo
12:20 – Odnowienie wyzwania wiary – Ks. Mariusz Mik
13:00 – przerwa obiadowa
15:00 – Uwielbienie Miłosierdzia Bożego – Zespół New Life M
15:30 – Eucharystia z modlitwą o uzdrowienie
18:00 – przerwa
19:00 – Modlitwa śpiewem
19:15 – Konferencja II: Życie w mocy Ducha Świętego – Lázaro Praxedes de Oliveira, Reinaldo Beserra Dos Reis – modlitwą o wylanie Ducha Świętego
21:00 – Apel Jasnogórski – Bp Bronisław Dembowski
18 maja 2013 r. (sobota) Dzień otwarty – bez konieczności zgłoszenia – Jasna Góra
Program:
9:30 – Modlitwa, powitanie, zawiązanie wspólnoty, przedstawienie gości
10:15 – Konferencja I: Nawrócicie się a weźmiecie w darze Ducha Świętego (Dz 2,38) – Lázaro Praxedes de Oliveira – świadectwa
12:00 – Anioł Pański – Abp Wacław Depo
12:20 – Odnowienie wyzwania wiary – Ks. Mariusz Mik
13:00 – przerwa obiadowa
15:00 – Uwielbienie Miłosierdzia Bożego – Zespół New Life M
15:30 – Eucharystia z modlitwą o uzdrowienie
18:00 – przerwa
19:00 – Modlitwa śpiewem
19:15 – Konferencja II: Życie w mocy Ducha Świętego – Lázaro Praxedes de Oliveira, Reinaldo Beserra Dos Reis – modlitwą o wylanie Ducha Świętego
21:00 – Apel Jasnogórski – Bp Bronisław Dembowski
Subskrybuj:
Posty (Atom)